Misja „Chwała lub Chała” w GTA 5 to jedna z tych akcji, które zaczynają się dość zwyczajnie, a kończą totalnym chaosem rodem z telewizyjnego show, które wymknęło się spod kontroli. Już od pierwszego momentu, gdy Michael odbiera informację o tym, że jego córka Tracy zamierza zaszaleć na castingach do programu Fame or Shame, gracz dostaje klarowny sygnał – będzie emocjonalnie, będzie nerwowo i będzie głośno. Michael nie jest typem gościa, który spokojnie akceptuje każde wybryki swoich dzieci, a kiedy usłyszy, że Tracy kręci się przy podejrzanych typkach z branży telewizyjnej, nie ma nawet chwili namysłu. Rusza w drogę, a z nim – jak cień – Trevor, którego obecność sprawia, że misja nabiera nieprzewidywalnej energii.
Start zadania to szybka jazda do studia telewizyjnego, gdzie odbywa się nagranie show. Michael i Trevor wsiadają razem do auta, a napięcie między nimi można kroić nożem. Z jednej strony frustracja Michaela, bo czuje, że jego rodzina rozpada się na kawałki, z drugiej – dzika ekscytacja Trevora, który traktuje to wszystko jak najlepszą rozrywkę świata. Po drodze padają typowe dla nich dialogi – jedne kąśliwe, drugie zabawne, a trzecie wręcz absurdalne, ale każde idealnie oddaje relację obu bohaterów. Gracz wyczuwa, że atmosfera gęstnieje z każdą sekundą jazdy, a Los Santos tętni jak zawsze: korki, klaksony, piesi robiący dziwne rzeczy na chodnikach. Wszystko to składa się na klimat, który GTA 5 potrafi budować jak mało która gra.
Gdy docierają na miejsce, zaczyna się prawdziwy teatr. Studio jest pełne ludzi, kamer, pracowników technicznych i celebrytów, którzy udają, że są ważniejsi, niż faktycznie są. Michael niemal wbiega do środka i natychmiast próbuje znaleźć Tracy. Gracz czuje narastającą frustrację bohatera, wspieraną chaotycznymi reakcjami Trevora, który bardziej chce zrobić zamieszanie niż kogokolwiek ratować. Po krótkim przeszukaniu korytarzy para dociera na scenę, a tam – Tracy wykonuje swój „taneczny numer”, wokół niej banda typków od show-biznesu, a centralnym punktem wszystkiego jest Lazlow – prowadzący Fame or Shame, który jest bardziej żałosny niż sławny.
To właśnie tutaj zaczyna się absurd na najwyższym poziomie. Michael eksploduje. Lazlow próbuje wyłgać się z sytuacji, mówiąc, że to tylko show, że Tracy jest „pełna talentu” i inne typowe telewizyjne teksty, ale Michael nie kupuje żadnego słowa. Trevor natomiast doprawia wszystko swoim poczuciem humoru, co daje scenę, która wygląda jak mieszanka rodzinnego dramatu i kabaretu. Gdy Lazlow próbuje uciekać, misja nagle zmienia tempo.
Gracz wskakuje wraz z Trevorem do ciężarówki – ogromnej, głośnej i zupełnie niepasującej do polowania na celebrytów – ale właśnie to czyni scenę wyjątkową. Rozpoczyna się pościg po ulicach Los Santos. Lazlow ucieka małym autem, które wygląda przy ciężarówce jak zabawka, a Trevor, będący kierowcą, zachowuje się tak, jakby właśnie zaczął najlepszą przygodę swojego życia. Michael siedzi obok i nakręca się coraz bardziej – adrenalina płynie, emocje eksplodują, a gracz musi panować nad masywnym pojazdem, który wchodzi w zakręty z wdziękiem walca drogowego.
Pościg prowadzi przez ruchliwe ulice, parki, nawet zaplecza budynków. Lazlow kluczy jak szczur w labiryncie, ale nie ma zbyt wielu szans – ciężarówka taranuje wszystko po drodze. Gracz musi uważać na policję, przypadkowych kierowców i pieszych, bo chaos narasta z każdą sekundą. Komentarze Trevora dodają temu wszystkiemu dzikiej energii – rzuca tekstami, które sprawiają, że trudno nie parsknąć śmiechem, a jednocześnie nie stracić kontroli nad pojazdem. To jest właśnie GTA 5 w najczystszej postaci: adrenalina, chaos, absurd i humor w jednym.
Gdy Lazlow próbuje się ukryć, pościg przenosi się w bardziej otwarte tereny – miejsca budowy, opuszczone strefy, obszary poza głównymi ulicami miasta. Gracz musi wjeżdżać w miejsca, które normalnie omijałby szerokim łukiem, ale tutaj – niestety lub stety – trzeba za Lazlowem podążyć wszędzie. Wreszcie, gdy napastliwy prowadzący zostaje przyparty do muru, scena kończy się w typowym dla GTA stylu – konfrontacją, która jest bardziej kompromitująca niż przerażająca. Lazlow zostaje kompletnie upokorzony, a Michael i Trevor dają mu jasno do zrozumienia, że jego rola w życiu Tracy właśnie się zakończyła.
Końcowy etap to spokojniejszy powrót, ale emocje nadal wiszą w powietrzu. Michael analizuje, jak bardzo sytuacja wymknęła się spod kontroli, a Trevor tylko się śmieje, traktując całą akcję jak program rozrywkowy, w którym sam stał się gwiazdą. Gracz odczuwa mieszankę ulgi, satysfakcji i rozbawienia – wszystko to, co powinno towarzyszyć misji, która łączy dramat rodzinny, komedię sytuacyjną i pościg w hollywoodzkim stylu.
Podsumowując, „Chwała lub Chała” to misja, która nie tylko napędza fabułę GTA 5, ale też perfekcyjnie pokazuje relacje między bohaterami. Michael walczy o swoją rodzinę, Trevor nakręca chaos na maksa, a Lazlow staje się idealnym symbolem telewizyjnej tandety. Pościgi, humor, emocje i niezapomniane dialogi tworzą coś, co zostaje w pamięci na długo. To jedna z tych misji, które idealnie oddają klimat GTA 5 – nieprzewidywalny, zwariowany i pełen energii, której nie da się pomylić z żadną inną grą.
——————————————– PARTNERZY ARTYKUŁU ——————————————-
Jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań na świecie, cenione za prostotę, smak i ogromną różnorodność. Choć wywodzi się z Włoch, dziś obecna jest niemal wszędzie w Polsce, a każda kultura dodaje do niej coś własnego. Pizza bo o niej mowa, klasyczna neapolitańska, z cienkim ciastem, aromatycznym sosem i świeżą mozzarellą, stała się symbolem jakości. Istnieją jednak także grube, sycące warianty, jak amerykańska pizza chicagowska, oraz liczne nowoczesne połączenia smaków.
Sekret dobrej pizzy tkwi w odpowiednim cieście i harmonii składników. Chrupiący spód, dobrze doprawiony sos oraz ulubione dodatki tworzą danie, które trudno nie lubić. Może to być prosta margherita, pikantna diavola czy kompozycja pełna warzyw — każda opcja ma swoich zwolenników.
Pizza to także idealne danie na spotkania z bliskimi. Łączy ludzi, sprzyja rozmowom i zawsze sprawdza się w roli szybkiego, a zarazem satysfakcjonującego posiłku.


Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.